Dlaczego sztuczne rzęsy nie lubią tuszu?

Rzęsy to niewątpliwie jeden z atrybutów kobiecości

Każda z nas marzy, by były jak najdłuższe i zdrowe, a te sztuczne wyglądały naturalnie, równocześnie podkreślając spojrzenie. Jeśli stylizacja wykonana jest u profesjonalistki, takie efekty widoczne są od razu po zabiegu. Wiele Pań uważa jednak za konieczne, by poprawiać dzieło stylistki i dodatkowo malować rzęsy tuszem.

Higiena rzęs przede wszystkim

Jak już pisaliśmy, pierwsze 48 godzin to czas, kiedy klej wciąż wiąże się z naszymi naturalnymi rzęsami. Woda osłabia jego działanie, należy więc unikać nie tylko jej, ale także pary – lepiej więc trzymać się z daleka od sauny i gorących kąpieli.
Po dwóch dobach sztuczne rzęsy nie są już tak wrażliwe na wilgoć, choć wciąż trzeba przestrzegać kilku zasad, by trzymały się jak najdłużej – a w końcu na tym zależy każdej klientce.

Wiele Pań ignoruje zalecenia stylistek, które zgodnie uważają, że tusz i eyeliner nie wpływa dobrze na kondycję sztucznych rzęs. Trzeba pamiętać, że rzęsy służą zatrzymywaniu kurzu, potu, martwego naskórka i innych niepowołanych rzeczy przed dostaniem się do naszego oka. Zagęszczone rzęsy łatwiej sklejają się nadmiarem kosmetyku i zatrzymują go między pojedynczymi włoskami. Przy nałożonym tuszu, cały brud zatrzymujący się na rzęsach jest trudniejszy do usunięcia. Zmycie powstałych w ten sposób grudek jest praktycznie niemożliwe. Zwłaszcza, że sztuczne rzęsy nie lubią pocierania i szarpania – należy się z nimi obchodzić bardzo delikatnie.

Nieodpowiednia higiena, w dodatku często przez cały okres noszenia sztucznych rzęs, może prowadzić do rozwoju bakterii i pasożytów. Takim oto sposobem łatwo doprowadzimy do zakażenia, czyli obrzęku powiek i odczuwalnego dyskomfortu lub bólu.

 

Specjalne kosmetyki do specjalnych rzęs

Stylistki zgadzają się, że chociaż lepiej unikać aplikowania tuszu na przedłużone i zagęszczone rzęsy, można w razie konieczności nakładać go na rzęsy dolne. Trzeba jednak pamiętać, że wiązania klejowe, które trzymają dodatkowe włoski na powiece nie lubią olejków i tłustych substancji. Tak samo jak starajmy się podczas okresu użytkowania sztucznych rzęs unikać olejków i tłustych kremów do twarzy, które mogą spłynąć na powiekę w trakcie dnia lub przez sen, tak samo wybierajmy specjalne maskary na bazie wody.

Demakijaż często bywa problematyczny nawet bez dodatkowych kępek rzęs. Jeśli już decydujemy się na sztuczne rzęsy, musimy pamiętać o zakupie specjalnych płynów micelarnych, które nie zawierają w swoim składzie substancji szkodliwych dla kleju do rzęs, czyli tłuszczy. Oprócz tego lepiej unikać wacików, gdyż ich włókna mogą utknąć między dodatkowymi rzęsami i nieładnie je sklejać.

Estetyka rzęs

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Wiele Pań nie zdaje sobie jednak sprawy, że sztuczne rzęsy nie zachowują się w kontakcie z tuszem tak, jak ich naturalne włoski. Łatwiej o sklejanie się, nieestetyczne grudki i niezadowalające efekty, które raczej psują pracę stylistyki, niż poprawiają nasz wygląd.

Tusz może więc doprowadzić do efektu odwrotnego do zamierzonego – zamiast podkreślić swoje spojrzenie pięknymi, długimi, lśniącymi rzęsami, uzyskamy efekt groteskowej przesady. A często dodatkowo zakażenie na własne życzenie w prezencie.